Powiedz że ją kochasz i chcesz... lokomotywę
Są tacy, którzy wstydzą się swojej pasji. Niesłusznie! Miniaturowe dzieła sztuki technicznej, które tworzy Tololoko, nie są zabawkami dla facetów w krótkich spodenkach, lecz dobrem luksusowym. Drogim i najwyższej światowej jakości
Anatol Gacek nie jest psychologiem, socjologiem, ani – broń boże - seksuologiem. Jest biznesmenem i kolekcjonerem, a w Tololoko –manufakturze tworzącej miniaturowe modele lokomotyw i samochodów – udało mu się połączyć pasję i biznes. Dziś jego klientami są bogaci i spełnieni zawodowo mężczyźni z najróżniejszych zakątków świata – od Szwajcarii po Kalifornię.
Co jest sexy?
Kilka dni temu do Tololoko wpłynęło duże zamówienie na serię modeli lokomotyw. Zamawiający: Konsul Generalny jednego z państw zachodniej Europy, czyli prawdziwy „VIP Klient”. Prawdziwego "klienta VIP" szef Tololoko definiuje w jednym zdaniu: „To taki klient, który nie wstydzi się postawić mojego modelu kolejki w swoim gabinecie”.
- Lokomotywa parowa jest sexy! Lokomotywa, która huczy, buczy i jest gotowa do startu to najdoskonalsze połączenie żywiołów ognia i wody – mówi Anatol Gacek, który ze swojej pasji w ciągu sześciu lat uczynił nie tylko dobrze prosperujący biznes, ale i życiową filozofię. - Lokomotywa jest piękną kobietą, Tololoko mężczyzną: stanowczym, schludnym, punktualnym - wyjaśnia.
Ekscentryczne podejście? Dla wielu pewnie tak, ale Tololoko walczy nie tylko z niszą rynkową (żaden z zachodnich potentatów w modelarstwie nie jest zainteresowany odwzorowywaniem modeli polskich lokomotyw, czy samochodów), ale przede wszystkim ze stereotypami, jakie narosły przez lata wokół kolekcjonowania modeli.
- Wielu mężczyzn ukrywa przed kobietami swoją słabość do modeli, bo boją się stereotypu, który za nią podąża. My z tej słabości robimy cnotę. Ekscentryczną, luksusową pasję, w której uczestniczyć mogą także kobiety, chcące obdarować swojego mężczyznę, czymś naprawdę unikalnym – mówi Anatol Gacek.
A jak można męską słabość przemienić w cnotę? Na przykład tworząc najlepsze modele na świecie. W 2007 r. taką nagrodę przyznawaną przez niemiecki "Modell Fan Magazine" zdobył stworzony w Tololoko model polskiego transportera opancerzonego „Rosomak“. Nagroda, która w świecie modelarskim jest równoważna filmowemu Oskarowi, pociągnęła za sobą zamówienia z całego świata: Japonii, Australii, Argentyny czy Stanów Zjednoczonych. Niemieccy kolekcjonerzy doceniają głównie modele samochodów ciężarowych. Te, które powstają w Tololoko wyróżniają się ogromnym kunsztem w odwzorowaniu filigranowych detali często pomijanych przez masowych producentów.
Modele, modelki, diamenty i jazz
Tololoko do tej pory stworzyło ponad 70 modeli aut, licząc wszystkie wersje i odmiany. Np. poczciwą Warszawę, czy Fiata 125 p. w wersji milicyjnego radiowozu, ambulansu czy taksówki. Historia firmy zaczęła się od pierwszej Polskiej makiety kolejową. – Nigdzie nie mogłem kupić taboru kolejowego z lat 50, czy 60, więc postanowiłem zbudować go sam – wspomina Anatol Gacek.
Modele lokomotyw to zresztą do dziś w Manufakturze produkty z najwyższej kolekcjonerskej półki. Powstają wyłącznie na konkretne zamówienie. Klient uzgadnia z manufakturą detale: oznakowanie, okres historyczny i region z którego ma pochodzić dany model. Gotowe dzieło kosztuje średnio kilka tysięcy złotych, co więcej trzeba na nie czekać nawet do ośmiu miesięcy.
- Ale oczekiwanie na model jest jak czekanie na rozkosz – przekonuje Anatol Gacek. - Luksusowy model jest jak dwunastoletnia whiskey, na którą warto poczekać.
Cena i najwyższa jakość wykonania powoduje, że właściciel Tololoko chce prezentować swoje „dzieła sztuki technicznej“ w ekskluzywnej oprawie. W najbliższym czasie powstaje seria zdjęć z udziałem modelki, firma zamierza też prowadzić rozmowy z jubilerami, którzy chcieliby prezentować - np. na zdjęciach - biżuterię, diamenty, czy drogie zegarki w „towarzystwie“ modeli z Bielska. Prezentacje modeli mają też towarzyszyć koncertom jazzowym.
Także dlatego hasło, które promuje firmę brzmi: „Powiedz że ją kochasz i chcesz... lokomotywę“.
***
JAK POWSTAJE MODEL
Cały proces budowania modelu w Tololoko odbywa się ręcznie. Modele powstają kolejowe powstają z metalu, samochody tworzone są w technologii odlewów z żywicy. Najpierw powstają formy z silikonu, który jest tańszy, niż stalowe formy do odlewów i bardziej nadaje się do produkcji małych serii.
Odlane elementy modelu są czyszczone skalpelami z odlewek i przechodzą do lakierowania i składania. Tutaj najbardziej liczy się precyzja. Elementy stalowe wykonuje się z fototrawionej blachy. Na blaszki nanosi się specjalne substancje chemiczne, które po obróbce pozwalają stworzyć mikroelementy. Tak powstają np. siateczki stosowane w grillach aut dostawczych lub ciężarowych, czy lusterka. Kolejny etap to malowanie modelu i nanoszenie na niego elementów graficznych: oznaczeń itp.
Na cenę wpływa ilość detali. Pierwsze w Tololoko były ręcznie wykonane Syreny 105 i Warszawy M20 w różnych odmianach. Powstały też Polskie Fiaty 126p i 125p, Polonezy, Żuki, Stary i Jelcze. Wszystkie w wielkości H0 (H zero), czyli skali 1:87, stosowanej przy budowie makiet kolejowych. To tzw. skala małego Piko, od nazwy najpopularniejszych modeli kolejowych.
Tololoko robi też modeliki polskich wagonów, parowozów i elektrowozów. Pan Anatol szczególnie dumny jest z parowozu - Ol49 (czyt. "o-el 49"), który w latach 1950. produkowany był w Chrzanowie. Składany ręcznie metalowy model wykonany jest ze stopów mosiądzu, miedzi oraz stali i waży 750 g. To prawdziwe dzieło sztuki mogące jeździć po torach. Da się nawet zamontować w nim wytwornicę pary buchającej z ko mina. Ten parowóz znalazł już kilku nabywców - tylko kilku, bo kosztuje ponad sześć tysięcy złotych! Natomiast ceny modelików aut wahają się od 50 do nawet 200-300 zł.
***
Anatol Gacek, biznesmen z Bielska-Białej jest z wykształcenia pianistą. Zespół ludzi zakochanych w polskiej motoryzacji, którzy potrafią opracować i wykonać miniaturki polskich aut o najwyższej światowej jakości zaczął tworzyć w 2002 r. Tak powstała firma Tololoko - spełnienie marzeń wielu kolekcjonerów.
Kontakt oraz dodatkowe informacje znajdują się na stronie: www.tololoko.pl
